CZEŚĆ, JESTEM MICHAŁ DREWNICKI.

Urodziłem się w Szpitalu Żeromskiego w Nowej Hucie. Wychowałem się na blokowisku z wielkiej płyty, os. Złotego Wieku w Mistrzejowicach — i mieszkam tu z krótką przerwą na Podgórze, do dziś.

Lata 90. na krakowskim osiedlu to był czas, w którym nie miało się za dużo — ale miało się rodzinę, wiarę i poczucie że z ciężką pracą można wyjść na swoje. Dokładnie to przekazali mi rodzice: szacunek do ludzi, odpowiedzialność za swoje miejsce i miłość do rodziny — tej małej i tej dużej: Polski. Trzymam się tego do dziś.

Jak zacząłem działać

Troska o ludzi i przyrodę sprawiły, że jeszcze w czasie studiów — skończyłem ochronę środowiska na AGH — zostałem radnym dzielnicy (miałem raptem 20 lat). W 2012 roku wybraliście mnie Najlepszym Radnym Nowej Huty w konkursie Dziennika Polskiego. Na kanwie tych doświadczeń napisałem książkę o kulisach krakowskiego samorządu. Organizowałem Żywe Lekcje Historii w Nowej Hucie - by chwalić się i promować w ciekawy sposób naszą polską dumę i historię. Byłem ekspertem Krakowskiego Parku Technologicznego i współtworzyłem dokument SMART_KOM o inteligentnym mieście — bo Kraków powinien myśleć jak wykorzystywać zdobycze nauki i nowych technologii w rozwoju i poprawie jakości życia.

12 lat w Radzie Miasta Krakowa

W 2014 roku zdecydowaliście, że będę pracował na rzecz całego Krakowa. Zostałem wybrany jako najmłodszy radny całego miasta. Zająłem się tym co niszczyło życie wszystkich nas: patodeweloperką, paraliżem komunikacyjnym i poczuciem że mieszkaniec nie ma nic do powiedzenia we własnym mieście.

W 2018 wybraliście mnie ponownie — z rekordowym wynikiem ponad 7200 głosów, najlepszym spośród kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w historii Rady. Głosami radnych zostałem Wiceprzewodniczącym Rady Miasta Krakowa — pełnię tę funkcję już osiem lat. W 2024 roku ponownie uzyskałem najlepszy wynik w Krakowie wśród kandydatów PiS — 7014 głosów.

Przez te wszystkie lata złożyłem blisko 800 interpelacji i zapytań, kilkadziesiąt uchwał, niezliczoną liczbę pytań na komisjach i sesjach. Byłem inicjatorem nadzwyczajnych sesji przeciwko chaotycznej zabudowie i paraliżowi komunikacyjnemu. Obroniłem łąki Mistrzejowickie i Las Czyżyński przed zabetonowaniem. Inicjowałem budowę nowych parków. Przyczyniłem się do skierowania niskopodłogowych tramwajów do wykluczonych z tego przywileju osiedli — bo senior i mama z wózkiem mają prawo wsiąść do tramwaju. Blokowałem podwyżki cen biletów. Zgłosiłem marnotrawstwo publicznych środków do Najwyższej Izby Kontroli. W 2017 roku kapituła Dziennika Polskiego przyznała mi tytuł Osobowości Roku.

Byłem też przeciwko Strefie Czystego Transportu od początku - nie tylko mówiłem, ale i głosowałem. Gdy wystartowało referendum by odwołać prezydenta Miszalskiego — byłem na ulicach zbierając podpisy w mrozie i wspierałem z całych sił bunt mieszkańców przeciwko złej władzy.Zawsze i w każdej sprawie pomogę, przyjadę, wysłucham. Lubię ludzi, lubię rozmawiać i pomagać — i przejawia się to w konkretnych rzeczach: setkach spotkań i interwencji, które podjąłem w ostatnich latach.

Jestem człowiekiem stąd — przebyłem drogę od chłopaka z nowohuckiego blokowiska, który przez pracę, aktywność lokalną, wiarę i rodzinę doszedł do odpowiedzialności za miasto i najbliższych; kandyduję po to, żeby odebrać Kraków układom towarzyskim, deweloperom, lobby turystycznemu, a oddać go mieszkańcom: ludziom którzy tu pracują, żyją, zakładają rodziny, rozwijają się i tym, których dziś nikt nie słucha.

Kraków ma być znowu miastem dla ludzi.

Rodzina i obowiązek

Sześć lat temu założyłem własną rodzinę. Mam wspaniałą żonę Małgorzatę i córeczki Weronikę oraz Marysię, za które czuję się odpowiedzialny. Od 5 lat prowadzę również jednoosobową działalność gospodarczą.

Jako katolik, Krakus i Polak czuję się odpowiedzialny również za naszą krakowską i polską rodzinę — naszą historię i naszą przyszłość. Wierzę że należy skutecznie troszczyć się o nasze wartości i dobrą przyszłość, szczególnie gdy presja na nie jest tak duża.