Jestem człowiekiem stąd — przebyłem drogę od chłopaka z nowohuckiego blokowiska, który przez pracę, aktywność lokalną, wiarę i rodzinę doszedł do odpowiedzialności za miasto i najbliższych; kandyduję po to, żeby odebrać Kraków układom towarzyskim, deweloperom, lobby turystycznemu, a oddać go mieszkańcom: ludziom którzy tu pracują, żyją, zakładają rodziny, rozwijają się i tym, których dziś nikt nie słucha.
Kraków ma być znowu miastem dla ludzi.