Zmienię wizerunek Nowej Huty [wywiad dla Dziennika Polskiego]

Prezentuję fragment wywiadu (swoje wypowiedzi), którego po zwycięstwie w plebiscycie na Najlepszego Radnego Nowej Huty udzieliłem Dziennikowi Polskiemu. Cały wywiad znajduje się na stronach internetowych gazety: kliknij tutaj.

Michał DrewnickiPan redaktor stwierdził, że mieszkańcy pięciu nowohuckich dzielnic wyróżnili mnie jako najaktywniejszego radnego oraz, że to zobowiązuje. Odpowiedziałem:

– Jestem bardzo wdzięczny za każdy głos oddany na mnie. Od dziś przyjmuję na swe barki ogromną odpowiedzialność i zdaję sobie sprawę, że nie mogę zawieść oczekiwań mieszkańców. Na pewno zwycięstwo zmobilizuje mnie do dalszej pracy na rzecz lokalnej społeczności. Ponadto wynik głosowania pokazuje, że nowohucianie z nadzieją patrzą w przyszłość i wierzą, iż ludzie młodzi są w stanie zmieniać oblicze Krakowa i Nowej Huty.

Następnie zapytano mnie, od czego zamierzam wprowadzać zmiany:

– Myślę, że działać zacząłem od pierwszego dnia, w którym zostałem wybrany radnym w Dzielnicy XV Mistrzejowice. Wśród wydarzeń, nad którymi teraz pracuję, jest cykl imprez historycznych. Pomogą one mieszkańcom lepiej poznać miejsce, w którym żyją. W pierwszej odsłonie projektu „Żywa lekcja historii” blisko 300 osób – mimo złej pogody – wzięło udział w rekonstrukcji historycznej w Forcie Mistrzejowice. Zależy mi, by w przyszłości takie imprezy odbywały się przynajmniej kilka razy do roku.

Pan redaktor zapytał czy Nowej Hucie  potrzeba wytężonej pracy?

– Tak, jednak by móc cokolwiek zrobić, musimy zacząć od zmian wizerunku Nowej Huty. W Krakowie nadal pięć wschodnich dzielnic postrzeganych jest jako centrum zła. To mit, który jest powielany z wielką szkodą dla tej części miasta. Ani mieszkańcy, ani policyjne statystyki nie potwierdzają takiego stanu rzeczy.

Między innymi dzięki takim inicjatywom i miejscom, jak Teatr Łaźnia Nowa stereotypowe myślenie o Nowej Hucie udaje się zmieniać.

(…)

Na zakończenie zapytany jaką rolę w tym procesie odgrywają Mistrzejowice stwierdziłem, że:

– Od wielu lat dzielnica pełni rolę „sypialni” dla miasta. To tu budowano i kupowano wiele mieszkań. Mocną stroną są również tereny zielone, które są dużą atrakcją. Mistrzejowice mają ogromny potencjał i jest nim między innymi młodzież.

W przyszłości na pewno należy zabiegać o przebudowę ronda Piastowskiego oraz rejonu ul. Wiślickiej i Bora Komorowskiego, które stanowią ważne arterie komunikacyjne dla całego miasta. Bodźcem do zmian byłoby uporządkowanie rejonu potoku Sudół Dominikański, utworzenie tam toru saneczkowego, który byłby kolejnym po skateparku miejscem przyciągającym młodzież.

Najpierw jednak musielibyśmy zmienić obecne granice Mistrzejowic i Prądnika Czerwonego.

Rozmawiał MARCIN WARSZAWSKI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *