Tajemnicze opowieści z historią w tle

Na terenie naszej Dzielnicy poza widocznymi z głównych szlaków komunikacyjnych obiektami znajdują się dwa ukryte głęboko w gęstwinach, okryte cieniem starodrzewia, ale także cieniem historii budynki. O czym mowa? “Bunkry”, bo tak w języku potocznym określa się te budowle swoją majestatycznością i tajemniczością przyciągają ludzi w każdym wieku, budzą strach, ale także swym ogromem powodują zachwyt.

Wnętrze kaponiery czołowej Fortu Batowice / autoportret

12 kwietnia 1850 roku ogłoszono decyzję Cesarza Austrii Franciszka Józefa I o budowie Twierdzy Kraków, lecz dopiero w 1883 roku rozpoczęto budowę Fortu Batowice, znajdującego się w osiedlu Złotego Wieku i o tym forcie poświęcę swój artykuł.

Lokalizacja fortu położonego na wzgórzu między wsiami Mistrzejowice i Batowice, a skierowanego w stronę doliny Dłubni zapewniała osłonę północno-wschodniej części miasta.Ze swoimi trzema bateriami artyleryjskimi nie odegrał jednak znaczącej roli w działaniach wojennych i po pierwszej wojnie światowej pełnił funkcję magazynów. Dlaczego więc po osiedlach krąży tyle legend i opowieści budzących lęk?
Na początku XXI wieku Dzielnicę straszyła wiadomość o tajemnych, nocnych schadzkach satanistów. Mieszkańcy ostrzegali siebie nawzajem, a dzieciom kategorycznie zabraniano zbliżania się w pobliże fortu. Internauci poprzez fora internetowe przestrzegali przed rytualnymi obrzędami, informując o domniemanych ofiarach ze zwierząt- potwierdzonych przez świadków. W centralnej części fortecy znajdować się miał punkt zboru. Grupa miłośników “Twierdzy” tak relacjonowała swoją wyprawę po forcie: “Podbiegła do na grupka młodych osób pytając się czy byliśmy w Forcie Batowice, odpowiedż brzmiała: tak. Zapytali nas, przekrzykując się nawzajem, czy nie widzieliśmy tam jakiś świeczek czy dziwnie poukładanych elementów? Odpowiedź była twierdząca, widzieliśmy tajemnicze przedmioty ułożone na podłodze jednego z pomieszeń. Po tym usłyszeliśmy o satanistach, co w Forcie Batowice urządzają swoje rytuały… i że to na ich akcesoria trafiliśmy… “
Czy więc jest to prawdą? Jedyne co można teraz tam znaleźć to wymalowane sprayem napisy. Można przypuszczać, że dzieciaki nudząc się w czasie wakacji napisały na ścianie tytuł jednego z filmów Romana Polańskiego “Dziewiąte wrota” co było zaczątkiem do powstania tej niesłychanej opowieści. Malowidło jest widoczne do dziś.

Inną tajemnicą Fortu są liczne dziury i zaglębienia wewnątrz budowli. Nie ma pomieszczenia, w którym nie byłoby kilkudziesięciu śladów, wyglądających jak pozostałości po wystrzelonych kulach. Nieliczni wierzą, że to te same siły, które miały odpowiadać za powstanie mrocznego portalu, z kolei inni upatrują w tym słabość konstrukcyjną. Od bardzo dawna ludzie przekazują informację, jakoby między Fortem Batowice, a sąsiednim Mistrzejowice zlokalizowanym na osiedlu Piastów istniało podziemne przejście. Moja rozmówczyni stwierdza nawet, że wraz z mężem kilkukrotnie przechodziła tym szlakiem. Przeszukałem wielokrotnie fortyfikację, lecz nie natrafiłem, choćby na minimalny ślad takiego tunelu. Wracając do tematu: dziury w ścianach są pozostałością po wielbicielach tej legendy, którzy uparcie szukając przejścia kuli w ścianach.

Co się dzieje dzisiaj na terenie byłej jednostki wojskowej? Jedno jest pewne: zarasta. Ścieżki, które kilka lat temu były uczęszczane zanikły, pomieszczenia zaczyna przykrywać warstwa błota sływającego po silniejszych deszczach, pojawiają się również śmieci zaczynając od drobnych papierków, kończąc na lodówkach i pralkach. Nie odstrzasza to jednak ludzi, a szczególnie dzieci, które w czasie wolnym odważnie biegają po bunkrze. Poszukiwacze militariów odkryli miejsce, w którym można znaleść wiele starych łusek i nabojów, wystrzelonych kiedyś w celach ćwiczebnych, a dziś rdzewiejących pod warstwą ziemi. Jeszcze kilka lat temu w obrębie fortu znajdywano fragmenty po pistoletach, pasy po amunicji, a do dziś zachowane są stanowiska na karabiny. W czeluściach budowli zjaduje się również tajemniczy przedmiot- ukryty “skarb”. Żeby nie psuć potencjalnej zabawy nie powiem na ten temat zbyt dużo, jako podpowiedź dodam, by szukać w internecie pod hasłem “skrzynka”. Dogodne miejsce do pobytu znalazł sobie nawet Pan “Mietas”, który mieszka tu od przeszło trzech lat nie wadząc nikomu. Inforumuję jednak wszystkie osoby chcące zwiedzić zabytek: fort, mimo solidnej konstrukcji jest bardzo stary, a dawno nie remontowany może stwarzać zagrożenie. Jeżeli wybierzemy się w to miejsce należy uważać, a w szczególności pilnować najmłodszych, by przypadkowe poślizgnięcie się czy okruch ceglany nie zakończyły wspaniałej wycieczki.

Na zakończenie chciałbym wystosować apel do każdego czytelnika, by poznawał historię najbliższych mu miejsc, bo być może jest ciekawsza, niż się to na pierwszy rzut oka wydaje.

 

*Artykuł ukazał się w kwartalniku „Moja Piętnastka”.

One Comment

  1. Pingback: Wstęp do renowacji Fortu 2012-2013 | Michał Drewnicki - Oficjalna strona

Dodaj komentarz